W dniu 18 marca do naszej szkoły przybyła Pani dr Dorota Skakuj, nauczycielka, regionalistka, znawczyni historii naszego regionu, która na co dzień pracuje w Muzeum Ziemi Biłgorajskiej. Pani Dorota w bardzo ciekawy i przystępny sposób opowiadała naszym dzieciom historię naszego regionu. Podczas swojej prelekcji pani Dorota przedstawiła dzieciom prezentację złożoną ze zdjęć starszych, historycznych oraz zdjęć przedstawiających czasy współczesne oraz zachowane tradycje związane z Wielkanocą.
Spotkanie z Panią dr Dorotą Skakuj to żywa lekcja historii i lokalnej kultury, wydobycie i przypomnienie, zwłaszcza młodemu pokoleniu tego, co najcenniejsze, co wypracowane zostało przez pokolenia. Dzięki takim projektom chcemy to przybliżyć naszym uczniom, gdyż mieszkańcy Ziemi Biłgorajskiej przechowują lokalne tradycje i są dumni ze swych korzeni. To, co w innych regionach naszej Ojczyzny już zanikło, u nas nadal jest żywe i kultywowane. Ziemię Biłgorajską wyróżnia nadal żywa kultura ludowa. Tu zachowały się zapomniane już w innych częściach Polski rzemiosła, jak łubiarstwo i sitarstwo. Mieszkańcy tutejszych wiosek tradycyjnymi metodami wykonują woskowe gromnice, drewniane łyżki oraz wielkanocne palmy i pisanki. Gospodynie zaś w piecach chlebowych pieką lokalne specjały – pieroga biłgorajskiego, bułki drożdżowe i domowy chleb na zakwasie.
Wraz z Panią Dorotą gościliśmy także Panią Marysię, która przyjechała do nas ubrana w tradycyjny strój ludowy. Dzieci miały możliwość obejrzenia z bliska ubioru, w którym na co dzień i od święta ubrane były ich praprababcie. Kobiecy strój biłgorajsko-tarnogrodzki to: lniana koszula o kroju przyramkowym z wykładanym kołnierzem, zdobiona haftem, spódnica lniana zwana fartuchem, bogato w pasie marszczona, i na całej długości układana w zakładki, lniana haftowana zapaska, chodaki, czepiec zwany chamełką, składający się z drewnianej obrączki, rozpostartego na niej siatkowego czepka i zatyczki, „nadkrywka” czyli płat płótna, ozdobiona haftem sukmana, płótnianka, chustka płócienna na głowę i płachta zarzucana na ramiona. Zimą noszono kożuch ze skór baranich biało wyprawnych.
Kolejna część projektu dotyczyła tradycji wielkanocnych. Wielkanoc jest najważniejszym świętem chrześcijańskim, upamiętniającym mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. To czas radości, wieńczący okres Wielkiego Postu. Dawniej na Ziemi Biłgorajskiej przez ponad 40 dni ściśle przestrzegano jego reguł – nie jadano nie tylko mięsa, ale i jajek czy śmietany. Czas postu był widoczny także w ubraniach – np. kobiety zamiast kolorowych chustek na głowę nosiły ciemne, stonowane. Wraz z Niedzielą Palmową, upamiętniającą wjazd Jezusa do Jerozolimy, rozpoczynają się obchody Wielkiego Tygodnia. Początkowo palmy wykonywano z gałązek wierzbowych (bazi) i zasuszonych liści trzciny, ozdabiano gałązkami barwinku, bukszpanu, borówek itp., czasem także suszonymi lub bibułowymi kwiatami. Na wsiach palma była używana jako kropidło do święconej wody, sadzono ją w polu, aby chroniła zasiewy, natomiast same „kotki” z bazi połykano, co miało zapewnić zdrowie.
Jednym z głównych atrybutów Świąt Wielkanocnych są pisanki. Niegdyś stanowiły nie tylko ozdobę koszyczka, ale służyły do wzajemnego obdarowywania się, np. dziewczęta dawały je chłopcom w dowód sympatii. Jajka zdobiono na dwa sposoby: techniką batikową, polegającą na rozprowadzaniu gorącego wosku pszczelego specjalnym pisakiem lub techniką zeskrobywania pomalowanej skorupki przy pomocy ostrego narzędzia. Barwiono je najpierw w odpowiednich wywarach, np. kolor zielony otrzymywano z wywaru młodych pędów żyta, czarny z kory dębowej, z wywaru z cebuli natomiast pomarańczowy lub brązowy. Do wielkotygodniowych zwyczajów należały także przedświąteczne porządki oraz przygotowanie wielkanocnych potraw. Pieczono bułki drożdżowe, pierogi gryczane i babki, przygotowywano święconkę.
W świąteczną niedzielę w niektórych wsiach urządzano tzw. Meus – rodzaj towarzyskiego spotkania – wyjście z rodziną i przyjaciółmi do lasu i palenie tam ognisk. Gdzieniegdzie Meus to tylko rodzinny spacer do lasu, na który szło się po uroczystym śniadaniu. Do dziś nie zmieniła się tradycja związana z Wielkanocnym Poniedziałkiem. Kiedyś i dziś tego dnia ma miejsce zwyczajowy śmigus – dyngus. Dawniej oblewano przy pomocy specjalnych drewnianych sikawek, w użyciu były jednak także kubki, wiadra, zdarzało się także, że w ramach śmigusa ktoś znalazł się w rzece.
To spotkanie było dla naszych uczniów wspaniałą okazją do poznania naszego regionu i wielkanocnych tradycji. Takie spotkania służą poznawaniu naszej „Małej Ojczyzny” i budowaniu poczucia patriotyzmu w młodych sercach. Podsumowaniem realizacji zadania projektowego było wykonanie przez uczniów plakatów związanych z naszym regionem i tradycjami. Wszystkie plakaty wyszły cudownie, a nam było bardzo miło patrzeć na tak radosne, zorganizowane i współpracujące zespoły klasowe. Plakaty, które wykonali uczniowie zdobią szkolny. Na zakończenie tego pięknego dnia uczniowie degustowali regionalny przysmak czyli pieróg biłgorajski.
Serdecznie dziękujemy Muzeum Ziemi Biłgorajskiej oraz Pani Dorocie i Pani Marysi, które przyjęły nasze zaproszenie, za żywą lekcję historii i lokalnej kultury.
Koordynatorem projektu jest p. Renata Zań






































